Rzecz oczywista. Mając szersze pole widzenia, widzimy więcej tekstu naraz. Czyli: Szersze pole widzenia = szybsze czytanie
Jeśli umiemy koncentrować naszą uwagę na tekscie, to nie musimy wracać wzrokiem. Dużo osób wolno czytających podaczas czytania zatrzymuje wzrok i wraca pare słów lub linijek. Podczas nauki szybkiego czytania należy eliminować to zjawisko.
Czyli kojarzenie słów/zdań widząc np. tylko jego połowę. Nasz wzrok nie obejmuje wtedy całego tekstu, lecz nie tracimy cennych wiadomości. Antycypację można ćwiczyć czytając częściowo zasłonięty tekst.
Czyli zatrzymania podaczas czytania. Czytając szybko nie zatrzymujemy się tak często w tekście. To pozwala zaoszczędzić cenny czas. Nim mamy szersze pole widzenia tym przeskoki są większe. Najlepiej ilustruje to poniższy schemat:
Podczas wolnego czytania mówimy w myślach lub na głos czytany tekst. W szybkim czytaniu informacje przechodzą ze wzroku do mózgu (wzrok -> mózg), a nie jak w wolnym: wzrok --> mowa --> mózg
Jak już wspominałem parę razy na tym kursie. To czy fontyzacja przeszkadza w szybkim czytaniu jest kwestią sporną. Książka T. Buzana podaje, że można wymawiac w myślach tekst do 2000 s/m.